Zapiski z drogi
- 27 lutego 2012 ... Planowany artykuł, jak już wiecie, musi poczekać. I ten planowany jeszcze na jesieni i ten, który powoli wykluwał się w mojej głowie gdzieś na szerokiej szosie, między Krakowem a Częstochową. Mój niezawodny Ojciec wydzwonił mnie jeszcze w ni...
- 26.09.2011, Czy to na Bałtyku, czy na Atlantyku... Drugi list Jacka. Od rana próbowałem dodzwonić się do Komodora XVIII Polonia Rendezvous - Lucy Kopczyńskiej w sprawie dotarcia do siedziby jachtklubu na Brooklynie. Bezskutecznie- widać przeniosła się już do Mariny, a miałem tylko numer na telefon domowy. Jednak ...
- 13.09.11, Niania..., znaczy: Jacuś w Nowym Jorku. Wydawało się że przed 11 września środki bezpieczeństwa będą rozstawione pod ziemią, wodą, w kosmosie i wewnątrz każdego, kto chce wjechać na teren USA. Tymczasem przejście przez wszystkie bramki kontrolne, zarówno w Gdańsku jak i w Monach...
- 03 sierpnia 2011, "... na granicy o błędu..." Upłynęło sporo czasu, odkąd pojawił się poprzedni (na szczęście- przynajmniej dla mnie- nie „ostatni”) zapisek z drogi. Czemu taka długa przerwa? A bo ja wiem? Najprawdopodobniej z lenistwa. Leży sobie człowiek w wannie i myśli, co by napi...
- 22 marca 2011, ...dodał post na Twojej Tablica. Pisownia oryginalna. No cóż. W związku z upływem czasu i okazją, dzięki której uaktywniły się przeróżne kanały społecznej komunikacji naszło mnie kilka refleksji. Miałem pisać o czymś innym, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Pochod...
- 15.03.2011, Kilka słów w dobrze znanym temacie. Kolejny weekend w drodze i znów niezbyt żeglarsko. Choć- czy ja wiem? Zaczęło się od Yapy. Festiwal, jak to się mówi, turystyczny. A dokładniej: Ogólnopolski Studencki Przegląd Piosenki Turystycznej. No i co my tu mamy? No oczywiście- dyskusje...
- 07.03.2011 Piszcie do nas! Dzisiejsze zapiski to garść refleksji z niezbyt dalekiej podróży. No cóż, nie co tydzień podejmujemy trudy wędrowania po naszym pięknym Kraju, czerpiąc radość z równych jak stół dróg, po których jeżdżą rozsądni i kulturalni kierowcy (...
- 03.03.2011 "Szła mgła" To podobno najkrótsza czarna fraszka taternicka. Ale nie chodzi mi o uczucia towarzyszące wspinaczom, kiedy- gdy wiszą w jakiejś północnej ścianie- wszystko dookoła ogarnia nieprzenikniona wata, tylko o moje odczucia po Shanties 2011. Bo niby tam ...
- 22.02.2011 Włosy w nosie Pojechaliśmy na pierwszy koncert po uruchomieniu naszej strony- nic się nie zmieniło: nadal bawimy się doskonale, nadal gramy najlepiej, jak potrafimy i to co chcemy. Żadne aureole nad głowami nam się nie wyświetliły. Strona www to teraz taka nor...
- Humor (jak mawia Zbyszek) na początek Z drogi? Z-DROŻAŁO...



